Dzwoni telefon. Widzisz, kto dzwoni.
Na tę sytuację masz już swoje Zdanie-Zderzak, bo ułożyłaś je w zeszycie. Mówisz je spokojnie, a jeśli trzeba, powtarzasz. Nie tłumaczysz się i nie przepraszasz za granicę.
Wieczorem przychodzi wina. Wyciągasz Kartę Awaryjną i czytasz cztery zdania. Do rana nie wycofujesz niczego, co powiedziałaś.
Przed kolejnymi świętami albo trudnym telefonem wracasz do nagrania, którego akurat potrzebujesz.
